Przedawnienie długów spadkowych

Dziedziczenie majątku po bliskiej osobie kojarzy się zazwyczaj z przejęciem domu, pieniędzy czy rodzinnych pamiątek. Niestety spadek to nie zawsze same aktywa – często zdarza się, że wraz z majątkiem dziedziczymy także długi spadkodawcy. Taka sytuacja może być zaskakująca i stresująca dla spadkobiercy. Niezwykle istotne jest zrozumienie, jakie prawa i obowiązki ma osoba, która odziedziczyła zadłużony spadek, a zwłaszcza świadomość istnienia instytucji takich jak przedawnienie długów spadkowych.

Wyobraź sobie sytuację: odchodzi bliska Ci osoba, a wkrótce po tym dostajesz wezwanie do zapłaty jej zaległego kredytu. Takie sytuacje nie należą do rzadkości – każdego roku wiele osób w Polsce staje przed problemem odziedziczonych długów. Niekiedy dziedziczymy spadek w postaci ujemnego bilansu, gdzie zobowiązania przewyższają wartość pozostawionego majątku. Brak świadomości prawnej w takiej sytuacji może mieć poważne konsekwencje – spadkobierca może nieopatrznie przyjąć spadek z pełnym obciążeniem i borykać się z windykatorami przez lata. Dlatego tak ważne jest poznanie zasad rządzących długami spadkowymi oraz terminami ich przedawnienia.

W niniejszym przewodniku kompleksowo omawiamy zagadnienie przedawnienia długów spadkowych. Wyjaśniamy, czym są długi spadkowe i jak wyglądają zasady odpowiedzialności za takie zobowiązania. Przeprowadzimy Cię przez obowiązujące terminy przedawnienia – dowiesz się, po ilu latach wygasają roszczenia wierzycieli do odzyskania należności od spadkobierców. Opiszemy też, jakie sytuacje mogą przerwać lub zawiesić bieg terminu przedawnienia oraz jak bronić się przed dochodzeniem przedawnionych długów. Poruszymy ponadto pokrewne kwestie, takie jak termin na odrzucenie spadku czy przedawnienie roszczeń o zachowek. Wszystko to w oparciu o aktualne przepisy prawa i praktykę – tak, byś mógł uniknąć błędów i świadomie zadbać o swoje interesy jako spadkobierca.

Czy spadek może ulec przedawnieniu?

Wiele osób zastanawia się, czy samo prawo do spadku (czyli do dziedziczenia po zmarłym) może się przedawnić. Co do zasady prawo do spadku nie ulega przedawnieniu – spadkobierca nabywa spadek z chwilą śmierci spadkodawcy i może potwierdzić swoje prawa do majątku nawet wiele lat później. Nie ma ustawowego limitu czasu, po którym „traci się” spadek. Zarówno uzyskanie stwierdzenia nabycia spadku przed sądem, jak i sporządzenie aktu poświadczenia dziedziczenia u notariusza można przeprowadzić nawet po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach od śmierci spadkodawcy. W praktyce oczywiście zbyt długie zwlekanie z uregulowaniem spraw spadkowych może rodzić komplikacje (np. trudności z ustaleniem kręgu spadkobierców lub stanu majątku), ale nie jest tak, że spadek „przepada” po określonym terminie.

Jednakże mimo, że prawo do spadku nie przedawnia się, to pewne roszczenia związane ze spadkiem ulegają przedawnieniu. Oznacza to, że po upływie wskazanego czasu nie będzie można ich skutecznie dochodzić. Najważniejszym przykładem jest prawo odrzucenia spadku. Spadkobierca ma 6 miesięcy na złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku (lub przyjęciu go z dobrodziejstwem inwentarza bądź wprost) od dnia, w którym dowiedział się o swoim powołaniu do spadku. Po upływie 6 miesięcy brak oświadczenia oznacza automatyczne przyjęcie spadku (obecnie z dobrodziejstwem inwentarza), a opcja odrzucenia przepada.

Innym istotnym roszczeniem podlegającym przedawnieniu jest roszczenie o zachowek. Zachowek to uprawnienie pominiętych w testamencie najbliższych krewnych do uzyskania od spadkobiercy testamentowego określonej rekompensaty pieniężnej. Roszczenie o zapłatę zachowku wygasa po 5 latach (po zmianach prawa w 2011 r., wcześniej był to okres 3-letni) – termin ten liczony jest od ogłoszenia testamentu (a jeśli spadek dziedziczony był ustawowo, od śmierci spadkodawcy). Po upływie 5 lat uprawniony, który nie zdążył wystąpić o zapłatę zachowku, traci możliwość dochodzenia tej należności.

Podobnie różne roszczenia wynikające z zapisów testamentowych mają swoje terminy przedawnienia. Przykładowo roszczenie z tytułu zapisu windykacyjnego (czyli o wydanie przedmiotu zapisu określonej osobie) przedawnia się po 3 latach od otwarcia spadku. Z kolei roszczenia o wykonanie zapisów zwykłych (czyli zapłatę określonych kwot pieniędzy lub wydanie rzeczy zapisobiercom) ulegają przedawnieniu po 5 latach od dnia wymagalności takiego zapisu.

Widzimy więc, że choć prawo do spadku można realizować bezterminowo, to poszczególne uprawnienia okołospadkowe mają już ograniczenia czasowe. Teraz skupmy się jednak na głównym temacie, jakim są długi spadkowe i zasady ich przedawnienia.

Czym są długi spadkowe?

Pojęcie długów spadkowych na pierwszy rzut oka wydaje się oczywiste – chodzi o długi, jakie pozostawił po sobie zmarły. Warto jednak dokładnie wyjaśnić jego znaczenie. Termin długi spadkowe obejmuje wszelkie zobowiązania finansowe, które należały do spadkodawcy i pozostały niespłacone do chwili jego śmierci. Mówiąc prościej, jeśli zmarły miał jakiekolwiek długi, stają się one częścią masy spadkowej. Wierzyciele nieotrzymujący zapłaty za życia dłużnika mogą zatem skierować swoje roszczenia przeciwko spadkobiercom, którzy przejmują prawa i obowiązki zmarłego.

Do typowych długów spadkowych zaliczają się m.in.: kredyty bankowe, pożyczki (np. zaciągnięte w firmach pożyczkowych, tzw. chwilówki), zadłużenie na kartach kredytowych, debety na rachunkach, a także różnego rodzaju rachunki i zobowiązania prywatne. Mogą to być np. niezapłacone rachunki za media (prąd, gaz, telefon, Internet), czynsz za mieszkanie, zaległości z tytułu umów (np. umowy najmu lub sprzedaży na raty), czy też chociażby długi podatkowe (niezapłacony podatek dochodowy, zaległy podatek od nieruchomości itp.), a nawet poręczenia cudzego długu (jeśli zmarły był czyimś żyrantem lub gwarantem, jego zobowiązanie z tego tytułu również obciąży spadkobierców). Krótko mówiąc, każde wymagalne zobowiązanie finansowe, które obciążało spadkodawcę w momencie śmierci, staje się długiem spadkowym.

Co ważne, do długów spadkowych zalicza się nie tylko długi zaciągnięte bezpośrednio przez spadkodawcę za jego życia, ale także pewne zobowiązania powstałe już po jego śmierci, a związane z dziedziczeniem. Przykładowo koszty pogrzebu spadkodawcy (osoba, która pokryła koszty pogrzebu, ma prawo do zwrotu tych wydatków z masy spadkowej), koszty postępowania spadkowego (np. opłaty sądowe za stwierdzenie nabycia spadku czy wynagrodzenie notariusza za akt poświadczenia dziedziczenia), a także zobowiązania z tytułu wykonania zapisów i poleceń testamentowych – wszystko to również uważane jest za długi spadkowe. Innymi słowy, długi spadkowe to ogół obciążeń, które musi zostać pokryty z majątku spadku przez spadkobiercę (o ile oczywiście nie odrzuci on spadku).

Zgodnie z art. 922 §1 Kodeksu cywilnego, prawa i obowiązki majątkowe zmarłego (z pewnymi wyjątkami) przechodzą z chwilą śmierci na spadkobierców. Oznacza to, że kto dziedziczy spadek, dziedziczy zarówno aktywa (pieniądze, nieruchomości, rzeczy), jak i pasywa, czyli zobowiązania. W praktyce w skład masy spadkowej wchodzą więc wszystkie długi spadkodawcy. Teraz pojawia się zasadnicze pytanie: czy spadkobierca zawsze musi te długi spłacić i co, jeśli suma długów przewyższa wartość odziedziczonego majątku? Odpowiedź zależy od sposobu przyjęcia spadku.

Odpowiedzialność spadkobierców za długi spadkowe

To, czy i w jakim zakresie spadkobierca będzie musiał spłacać odziedziczone długi, zależy od sposobu przyjęcia spadku. Polskie prawo przewiduje trzy możliwości:

  1. Przyjęcie spadku wprost (bez ograniczenia odpowiedzialności) – spadkobierca zgadza się przejąć cały spadek, nie ustanawiając żadnych limitów odpowiedzialności za długi. Oznacza to, że odpowiada on za wszelkie długi spadkowe w pełnej wysokości, nawet jeśli łączna kwota zadłużenia przekracza wartość odziedziczonego majątku. Wierzyciele mogą domagać się spłaty całości długów bezpośrednio z majątku osobistego takiego spadkobiercy, jeśli odziedziczony spadek nie pokrywa zobowiązań.
  2. Przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza (z ograniczeniem odpowiedzialności) – spadkobierca przyjmuje spadek, ale jego odpowiedzialność za długi jest ograniczona wyłącznie do wartości ustalonego stanu czynnego spadku (czyli do wysokości aktywów spadkowych). Mówiąc inaczej, spadkobierca nie musi dokładać z własnej kieszeni do spłaty odziedziczonych długów – spłaci je najwyżej do kwoty, jaką otrzymał w spadku. Jeśli długi przewyższają wartość majątku spadkowego, nadwyżka jest co do zasady nieściągalna (wierzyciele poniosą stratę w tej części).
  3. Odrzucenie spadku – spadkobierca całkowicie zrzeka się spadku. Składa stosowne oświadczenie przed sądem lub notariuszem, że nie chce dziedziczyć ani majątku, ani długów. W rezultacie traktowany jest tak, jakby nie dożył otwarcia spadku (momentu śmierci spadkodawcy). Odrzucając spadek spadkobierca uwalnia się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za długi spadkodawcy – nie musi ich spłacać w ogóle. Należy jednak pamiętać, że długi nie znikają: przejdą na innych uczestników dziedziczenia (np. dzieci osoby, która odrzuciła spadek, albo dalszych krewnych, a gdy ich zabraknie – ostatecznie na gminę lub Skarb Państwa, które z mocy ustawy dziedziczą jako ostatnie).

W polskim prawie domyślną opcją jest obecnie przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Jeśli spadkobierca **nie złoży w terminie 6 miesięcy od dowiedzenia się o powołaniu do dziedziczenia żadnego oświadczenia (ani o przyjęciu, ani o odrzuceniu spadku), uznaje się, że przyjął on spadek właśnie z dobrodziejstwem inwentarza. Taka regulacja obowiązuje od 18 października 2015 r. i ma na celu ochronę spadkobierców przed nieświadomym przejęciem nadmiernych długów. Przed tą datą brak oświadczenia oznaczał przyjęcie spadku wprost, co często prowadziło do sytuacji, że niczego nieświadomi krewni zmarłego popadali w poważne tarapaty finansowe, dziedzicząc znaczne zadłużenie.

Warto dodać, że nawet przy przyjęciu spadku z dobrodziejstwem inwentarza spadkobierca powinien zachować ostrożność. Odpowiedzialność ograniczona do wartości spadku nie oznacza, że długi spłacą się same – wierzyciele mogą dochodzić ich spłaty do wysokości ujawnionego majątku spadkowego, a spadkobierca musi współpracować przy rozliczeniach (np. sporządzić inwentarz, czyli wykaz majątku i długów). Jeśli spadkobierca ukryje część majątku spadkowego lub zatai istniejący dług, może utracić korzyść ograniczenia odpowiedzialności i odpowiadać za zobowiązania w pełni. Co do zasady jednak przy dobrodziejstwie inwentarza nie grozi nam utrata własnych pieniędzy ponad to, co odziedziczyliśmy.

Na koniec warto wspomnieć o sytuacji, gdy dziedziczy kilku spadkobierców. Wówczas odpowiedzialność za długi spadkowe rozkłada się na nich proporcjonalnie do wielkości ich udziałów w spadku. Dla przykładu, jeśli każdy z dwóch spadkobierców dziedziczy po 50% spadku, to co do zasady każdy odpowiada za połowę każdego długu. Wierzyciel może domagać się od każdego ze spadkobierców spłaty odpowiedniej części należności. Jeśli jednak jeden ze spadkobierców ureguluje więcej niż wynosi jego udział w długu, ma prawo żądać od pozostałych zwrotu nadpłaconej kwoty (tzw. roszczenie regresowe między współdłużnikami).

Podsumowując, sposób przyjęcia spadku determinuje zakres odpowiedzialności za długi. Najbezpieczniejsze dla spadkobiercy jest odrzucenie spadku (wtedy nie płaci nic), a w braku takiej możliwości – przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza, które ogranicza ryzyko finansowe. Przyjęcie spadku wprost niesie natomiast ze sobą pełne ryzyko i może skutkować koniecznością spłaty długów nawet z własnego majątku.

Przedawnienie długów spadkowych – podstawy prawne i zasady

Instytucja przedawnienia jest fundamentem prawa cywilnego mającym na celu zapewnienie stabilności obrotu. Polega ona na tym, że po upływie określonego przepisami prawa czasu wierzyciel nie może skutecznie wyegzekwować od dłużnika (spadkobiercy) spłaty długu. Innymi słowy, prawo „zamyka” wierzycielowi drogę sądowego dochodzenia należności po upływie wyznaczonego czasu, uznając, że zbyt długie zwlekanie z egzekwowaniem roszczenia pozbawia go ochrony.

Zgodnie z art. 117 §2 Kodeksu cywilnego, po upływie terminu przedawnienia osoba, przeciwko której dane roszczenie przysługuje (czyli dłużnik), może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Ważne jest, że sąd nie uwzględnia przedawnienia z urzędu (wyjąwszy szczególne przypadki w relacjach konsument-przedsiębiorca) – dłużnik musi sam podnieść zarzut przedawnienia w toku ewentualnego postępowania sądowego. Jeśli to zrobi, sąd oddali powództwo wierzyciela o zapłatę długu jako przedawnione. W praktyce oznacza to, że nawet istniejący dług nie zostanie zasądzony, a zatem nie będzie można go wyegzekwować przy pomocy komornika.

Należy podkreślić, że przedawnienie nie powoduje automatycznego zniknięcia długu. Roszczenie przekształca się w tzw. zobowiązanie naturalne (niezupełne). Oznacza to, że wierzyciel nadal może domagać się zapłaty w sensie potocznym (np. wysyłać wezwania do zapłaty, prosić o uregulowanie), a dłużnik może dobrowolnie spełnić świadczenie. Jeśli jednak dłużnik odmówi zapłaty, wierzyciel nie ma już żadnych legalnych narzędzi, by go do tego zmusić. Nie może skutecznie pozwać spadkobiercy w sądzie (a nawet jeśli wytoczy powództwo, to podniesienie zarzutu przedawnienia spowoduje oddalenie powództwa), nie uzyska klauzuli wykonalności i nie skieruje sprawy do komornika.

Warto również zwrócić uwagę, że przedawnionego długu, który został dobrowolnie zapłacony, nie można odzyskać. Innymi słowy, jeśli spadkobierca nieświadomy przedawnienia ureguluje przeterminowany dług, nie ma podstaw prawnych, by domagać się zwrotu pieniędzy od wierzyciela. Dlatego tak istotne jest świadome podejście do kwestii przedawnienia i znajomość swoich praw jako dłużnika.

Terminy przedawnienia długów spadkowych

Istotną kwestią dla spadkobiercy jest ustalenie, po jakim czasie odziedziczony dług ulegnie przedawnieniu. Terminy przedawnienia są określone w przepisach (głównie w art. 118 Kodeksu cywilnego) i zależą od rodzaju długu. W pewnych szczególnych przypadkach obowiązują inne okresy (np. 2 lata przy roszczeniach z umowy sprzedaży, 5 lat dla zobowiązań podatkowych), jednak typowe długi spadkowe mieszczą się w standardowych granicach 3 lub 6 lat. Co do zasady obowiązują dwa podstawowe okresy:

  • 6 lat – podstawowy termin przedawnienia większości roszczeń majątkowych. Stosuje się go zawsze wtedy, gdy przepis szczególny nie przewiduje krótszego terminu. Przykładowo, jeśli spadkodawca był winien pieniądze osobie prywatnej (np. pożyczył od krewnego pewną sumę bez umowy z firmą pożyczkową), to roszczenie takiej osoby przedawni się właśnie po 6 latach od dnia wymagalności długu.
  • 3 lata – skrócony termin przedawnienia, obowiązujący dla dwóch kategorii roszczeń: (1) roszczenia o świadczenia okresowe (czyli takie, które polegają na periodycznych płatnościach, np. odsetki, czynsz, alimenty) oraz (2) roszczenia związane z prowadzeniem działalności gospodarczej (czyli przysługujące przedsiębiorcy). W praktyce ten trzyletni termin obejmuje bardzo wiele długów spadkowych, gdyż większość wierzycieli to przedsiębiorcy (banki, firmy pożyczkowe, operatorzy telekomunikacyjni, dostawcy mediów). Na przykład długi z tytułu kredytów bankowych, pożyczek pozabankowych, debetów czy kart kredytowych przedawniają się właśnie z upływem 3 lat, ponieważ są to zobowiązania związane z działalnością gospodarczą prowadzoną przez wierzyciela (banku lub firmy pożyczkowej). Również zaległe odsetki czy opłaty abonamentowe traktowane są jako świadczenia okresowe i przedawniają się po 3 latach.

Warto pamiętać, że bieg przedawnienia liczy się od dnia wymagalności roszczenia, czyli od momentu, gdy dług powinien został zapłacony. Jeśli dług spadkowy składa się z wielu rat lub części (np. comiesięczne raty kredytu), każda wymagalna rata ma swój odrębny termin przedawnienia liczony od daty, kiedy miała zostać uiszczona.

Istotną zasadą (wprowadzoną do polskiego prawa w 2018 r.) jest również to, że koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, o ile sam termin przedawnienia wynosi co najmniej 2 lata. Oznacza to, że jeśli np. dług stał się wymagalny 1 lipca 2022 r. i obowiązuje dla niego 3-letni okres przedawnienia, to formalnie upłynie on nie 1 lipca 2025 r., lecz dopiero 31 grudnia 2025 r.. Ten mechanizm sprawia, że faktyczny czas przedawnienia często jest nieco dłuższy niż wynikałoby to z prostego obliczenia lat.

Czy śmierć dłużnika wpływa na bieg przedawnienia? Tutaj dobra wiadomość dla spadkobierców – śmierć dłużnika nie przerywa i nie zawiesza biegu przedawnienia. Termin biegnie dalej, tyle że już wobec spadkobiercy. W praktyce oznacza to, że jeśli np. spadkodawca posiadał dług, którego termin zapłaty minął, to jego śmierć niczego tutaj nie zmienia – przedawnienie nadejdzie tak, jakby dłużnik nadal żył.

Przykład: Załóżmy, że Jan Kowalski (spadkodawca) nie spłacił pożyczki, która zgodnie z umową powinna być zwrócona do 1 stycznia 2020 r. Jeśli jest to dług zaciągnięty w banku (a więc roszczenie z działalności gospodarczej), termin przedawnienia wynosi 3 lata. Załóżmy dalej, że Jan Kowalski zmarł w 2021 r., a spadek przyjął jego syn. Śmierć dłużnika nie wstrzymała jednak biegu terminu. Oznacza to, że o ile w międzyczasie nie doszło do przerwania przedawnienia (o czym dalej), dług ten przedawni się z końcem 2023 roku. Syn Jana Kowalskiego, jako spadkobierca, będzie mógł uchylić się od spłaty po upływie tego terminu. Śmierć dłużnika nie dała tu wierzycielowi dodatkowego czasu – przedawnienie i tak nastąpiło w zwykłym trybie.

Reasumując, standardowe terminy przedawnienia długów spadkowych wynoszą 3 lub 6 lat od daty wymagalności (wydłużone do końca roku kalendarzowego, jeśli przekraczają 2 lata). Dokładne określenie terminu wymaga zidentyfikowania rodzaju zobowiązania i daty jego powstania, ale ogólna zasada jest taka, że po upływie kilku lat dług spadkowy może stać się nieściągalny.

Przedawnienie długu spadkowego po wyroku sądu

Odrębną kwestią jest sytuacja, gdy odziedziczony dług został potwierdzony orzeczeniem sądu bądź tytułem egzekucyjnym. Zgodnie z art. 125 §1 Kodeksu cywilnego, roszczenie stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu (np. wyrokiem lub nakazem zapłaty) przedawnia się z upływem 6 lat od uprawomocnienia się orzeczenia. Innymi słowy, jeśli przed śmiercią dłużnik został pozwany i zapadł wyrok zasądzający określoną kwotę, to termin przedawnienia tego roszczenia wyniesie 6 lat od dnia, gdy wyrok stał się prawomocny – nawet jeśli pierwotnie (bez wyroku) dług przedawniałby się szybciej. Dotyczy to również długów, których wierzyciel uzyskał sądowy tytuł już po śmierci spadkodawcy – np. pozwał spadkobiercę o zapłatę.

Warto przy tym zaznaczyć, że orzeczenie sądowe nadaje długowi nowy bieg przedawnienia, ale nie czyni go „wiecznym”. Po upływie 6 lat od prawomocnego wyroku również taki tytuł traci wykonalność (chyba że termin znów zostanie przerwany). Wyjątkiem są tu ewentualne świadczenia okresowe zasądzone na przyszłość – jeśli np. wyrok przyznaje wierzycielowi odsetki lub raty płatne już po wydaniu orzeczenia, to takie przyszłe świadczenia przedawniają się po 3 latach od terminu płatności każdego z nich (zgodnie z art. 125 §1 in fine k.c.). Jednak co do zasady dla całego roszczenia uwzględnionego w wyroku obowiązuje długi, 6-letni termin.

Często zdarza się, że wierzyciele po uzyskaniu wyroku sądowego przeciwko spadkobiercy kierują następnie sprawę do komornika. Wszczęcie egzekucji komorniczej również ma wpływ na bieg przedawnienia – w czasie trwania postępowania egzekucyjnego przedawnienie ulega zawieszeniu (nie biegnie), a jeśli egzekucja zostanie umorzona (np. nieskuteczna), wówczas od momentu umorzenia na nowo rozpoczyna się bieg przedawnienia (przyjmuje się, że ponownie wynosi on 6 lat, jak dla roszczenia stwierdzonego orzeczeniem). Dla przykładu, jeśli bank uzyskał przeciwko spadkobiercy wyrok w 2018 r. i wszczął zaraz egzekucję, która trwała 2 lata i została umorzona w 2020 r., to od 2020 r. biegnie na nowo 6-letni termin (czyli potencjalne przedawnienie nastąpi dopiero w 2026 r., o ile nie dojdzie do kolejnego przerwania).

Podsumowując, sądowy tytuł wykonawczy (wyrok, nakaz zapłaty) wydłuża okres przedawnienia do 6 lat, a w razie podejmowania egzekucji termin ten może biec na nowo po zakończeniu bezskutecznej egzekucji. Mimo to, nawet dług stwierdzony orzeczeniem nie jest wieczny – po upływie tych kolejnych lat również ulega przedawnieniu, jeśli wierzyciel ponownie nie przerwie biegu terminu.

Przerwanie biegu przedawnienia długów spadkowych

Warto pamiętać, że upływ terminu przedawnienia to nie tylko bierne oczekiwanie na mijający czas. Niektóre zdarzenia prawne mogą przerwać bieg przedawnienia, co skutkuje tym, że dotychczasowy okres przestaje się liczyć, a po przerwaniu terminu przedawnienie biegnie od nowa (od początku, z pełnym wymiarem czasu). Kodeks cywilny w art. 123 wymienia kilka sytuacji, w których dochodzi do przerwania biegu przedawnienia. Najważniejsze z nich to:

  • Czynność przed sądem lub innym uprawnionym organem w celu dochodzenia lub ustalenia roszczenia – najczęściej będzie to po prostu wytoczenie powództwa (pozew o zapłatę długu) przeciwko spadkobiercy przez wierzyciela. Każde złożenie pozwu, a także np. wniosku o zawezwanie do próby ugodowej czy zgłoszenie wierzytelności w postępowaniu upadłościowym będzie przerywać przedawnienie. Również wspomniane wcześniej wszczęcie egzekucji komorniczej jest taką czynnością (dokonaną przed organem egzekucyjnym w celu zaspokojenia roszczenia).
  • Uznanie długu przez dłużnika – czyli każda forma potwierdzenia przez spadkobiercę, że jest świadom istnienia długu i go uznaje. Może to przybrać formę pisemnej ugody z wierzycielem, podpisania prośby o rozłożenie długu na raty, a nawet dokonania cząstkowej spłaty (wpłacenia jakiejś kwoty na poczet długu). Nawet nieformalne działania mogą zostać uznane za tzw. uznanie niewłaściwe długu, które również przerywa bieg przedawnienia.
  • Rozpoczęcie mediacji między wierzycielem a dłużnikiem – formalne wszczęcie postępowania mediacyjnego w sprawie spłaty zadłużenia również powoduje przerwanie przedawnienia.

W pewnych sytuacjach prawo przewiduje także zawieszenie biegu przedawnienia, czyli czasowe wstrzymanie jego upływu (bez zerwania dotychczas naliczonego okresu). Ma to miejsce np. w relacjach między rodzicami a dziećmi (gdy uprawnienie przysługuje małoletniemu, przedawnienie nie biegnie przez czas trwania władzy rodzicielskiej) czy z powodu siły wyższej uniemożliwiającej dochodzenie praw. W praktyce jednak sprawy te rzadko dotyczą długów spadkowych – roszczenia wierzycieli zmarłego biegną zazwyczaj normalnie, a jedynie przerwanie przez konkretne działania może zmienić bieg terminu.

Po każdej przerwie przedawnienia termin zaczyna biec od nowa – tak jakby poprzednie lata nie miały miejsca. Co ważne, przerwanie dotyczy też całości powiązanych roszczeń akcesoryjnych. Przykładowo, jeśli przerwiemy bieg przedawnienia głównej należności z tytułu kredytu bankowego, to wraz z nią „odświeżą się” również należności uboczne – np. odsetki.

Dla spadkobiercy oznacza to, że powinien być ostrożny w kontaktach z wierzycielem, jeśli podejrzewa, że dług może być już przedawniony. Nie należy pochopnie wpłacać nawet części kwoty ani uzgadniać nowych terminów spłaty, zanim nie przeanalizujemy dokładnie sytuacji. Jedna nierozważna decyzja (np. wysłanie maila do banku z prośbą o prolongatę spłaty) może bowiem sprawić, że kilka lat „czekania” na przedawnienie pójdzie na marne i od daty takiego uznania czy czynności cały okres 3 lub 6 lat będzie się liczył od początku. Windykatorzy często próbują nakłonić spadkobierców przedawnionych długów do drobnych wpłat lub podpisania ugody, wiedząc, że spowoduje to przerwanie biegu przedawnienia. Należy więc zachować wzmożoną czujność w kontaktach z wierzycielami.

Jak sprawdzić, czy dług spadkowy jest przedawniony i co robić?

Dla spadkobiercy bardzo ważne jest ustalenie, czy odziedziczony dług jest już przedawniony. W tym celu należy przede wszystkim poznać datę wymagalności roszczenia (czyli kiedy dług powinien był zostać zapłacony) i porównać ją z obowiązującym terminem przedawnienia dla danego rodzaju długu. Jeżeli upłynęły już np. ponad 3 lata od wymagalności zadłużenia wobec banku i w międzyczasie nie doszło do żadnej przerwy biegu terminu, jest duża szansa, że roszczenie uległo przedawnieniu.

W ustaleniu stanu zadłużenia pomocne mogą być różne źródła informacji. Przykładowo można sprawdzić historię kredytową zmarłego w Biurze Informacji Kredytowej (BIK) – widnieją tam dane o kredytach i pożyczkach, w tym daty ich zaciągnięcia, opóźnień w spłatach itp. Choć BIK nie wskazuje wprost, czy dług się przedawnił, to jeśli widzimy, że od dawna brak jest aktywności na koncie kredytu (np. żadnych wpłat ani wezwań do zapłaty od kilku lat), może to być sygnał, że roszczenie jest przeterminowane. Wierzyciele często wpisują też zaległe zadłużenia do rejestrów dłużników (BIG, KRD itp.) – tam również możemy sprawdzić, czy nazwisko zmarłego figuruje na listach dłużników i za jakie kwoty (aczkolwiek wpisanie do rejestru długu starszego niż 6 lat może być naruszeniem prawa). Warto wiedzieć, że po przedawnieniu długu wierzyciel nie powinien dalej przetwarzać danych osobowych dłużnika w rejestrach – można więc zażądać usunięcia wpisu o długu przedawnionym z BIK czy KRD.

Jeśli ustalimy, że dług spadkowy najprawdopodobniej jest przedawniony, należy dbać o to, by nie „reaktywować” go swoim działaniem. Jak wspomniano wcześniej, nie wolno pochopnie go uznawać – lepiej unikać rozmów telefonicznych z windykatorami, nie składać żadnych obietnic spłaty ani nie dokonywać częściowych wpłat. Najlepiej ograniczyć kontakt do minimum. Spadkobierca ma prawo w ogóle nie odpowiadać na wezwania do zapłaty od firm windykacyjnych, zwłaszcza jeśli podejrzewa, że roszczenie jest przeterminowane. Nie ma żadnego obowiązku tłumaczenia się wierzycielowi.

Jeśli jednak wierzyciel wytoczy przeciwko spadkobiercy pozew o zapłatę przedawnionego długu, koniecznie należy podnieść zarzut przedawnienia w odpowiedzi na pozew lub na pierwszej rozprawie. Sąd oddali powództwo po stwierdzeniu, że dług jest przedawniony (oczywiście tylko jeśli dłużnik o to zawnioskuje). Warto też pamiętać, że od 2018 r. w niektórych sprawach o zapłatę przeciwko konsumentom sąd może zbadać przedawnienie nawet bez zarzutu – lepiej jednak nie liczyć na to i zawsze pilnować swojego interesu samodzielnie.

W przypadku wątpliwości co do przedawnienia lub w razie trudnej sytuacji (np. otrzymania pozwu z sądu) warto rozważyć skorzystanie z pomocy profesjonalnego prawnika. Adwokat lub radca prawny specjalizujący się w sprawach spadkowych i zadłużeniowych będzie w stanie ocenić dokumentację, dokładnie ustalić daty wymagalności roszczeń i występowanie ewentualnych przerw w biegu przedawnienia, a następnie skutecznie reprezentować spadkobiercę przed sądem. Taka inwestycja może oszczędzić wielu kłopotów i pomóc uniknąć zapłaty długu, który już prawnie nie musi być spłacony.

Na zakończenie, pamiętajmy że instytucja przedawnienia powstała właśnie po to, by dłużnicy (w tym spadkobiercy dłużników) nie byli narażeni na wieczną odpowiedzialność za stare długi. Jeśli minął ustawowy okres, a wierzyciel przez ten czas nie zdołał lub nie chciał wyegzekwować należności, ma to swoje konsekwencje prawne. Zawsze warto sprawdzić, czy dług którego spłaty się od nas żąda, nie jest już przypadkiem przedawniony – może to zaoszczędzić nam wielu nieprzyjemności i niepotrzebnych wydatków.

Pamiętaj: prawo nie wymaga od Ciebie spłacania długów, które stały się przedawnione. Jeżeli umiesz rozpoznać i wykorzystać instytucję przedawnienia, możesz uniknąć wielu problemów i ochronić swój portfel przed niesłusznie dochodzonymi należnościami.

Wielu spadkobierców, którzy zapoznali się z powyższymi zasadami, uniknęło spłacania wielotysięcznych długów po rodzinie. Teraz Ty również wiesz, jak mądrze postępować z odziedziczonymi zobowiązaniami i bronić się przed nieuzasadnionymi roszczeniami finansowymi w przyszłości.

Przykład praktyczny

Przeanalizujmy hipotetyczną sytuację, aby lepiej zobrazować powyższe zasady. Pani Anna odziedziczyła po swoim ojcu spadek, na który składało się niewielkie mieszkanie oraz dług z tytułu kredytu bankowego. Nie świadoma skali zadłużenia, Pani Anna nie złożyła żadnego oświadczenia w terminie 6 miesięcy – tym samym z mocy prawa przyjęła spadek z dobrodziejstwem inwentarza.

Po pewnym czasie od zakończenia formalności spadkowych, odezwał się bank, w którym jej ojciec zaciągnął kredyt. Okazało się, że zadłużenie wynosi 20 tysięcy złotych, a ostatnia rata była wymagalna ponad 4 lata temu. Bank domagał się spłaty całości wraz z odsetkami. Pani Anna była początkowo przerażona wizją długu, ale postanowiła skonsultować sytuację z prawnikiem.

Analiza sprawy wykazała, że roszczenie banku było prawdopodobnie przedawnione. Kredyt był typowym zobowiązaniem związanym z działalnością gospodarczą banku, więc obowiązywał 3-letni termin przedawnienia, liczony od dnia wymagalności każdej raty. Ostatnia niezapłacona rata przypadała na marzec 2018 r., zatem roszczenie główne przedawniło się z końcem 2021 r. (tj. po 3 latach, zaokrąglone do 31 grudnia 2021 r.). W 2022 r., kiedy bank zwrócił się do Pani Anny, dług był już formalnie nieściągalny. Odsetki również uległy przedawnieniu, ponieważ każdą zaległą ratę odsetków obejmował także 3-letni termin.

Prawnik doradził Pani Annie, by nie podejmowała żadnych działań, które mogłyby przerwać bieg przedawnienia. Bank zaoferował jej nawet „ugodę” w postaci rozłożenia spłaty na raty, jednak skorzystanie z takiej propozycji byłoby równoznaczne z uznaniem długu i spowodowałoby, że 3-letni okres liczony by był od nowa. Zamiast tego, Pani Anna wysłała do banku krótkie pismo, w którym powołała się na przedawnienie roszczenia i odmówiła zapłaty. Bank nie skierował sprawy na drogę sądową, świadomy, że dług jest nie do wyegzekwowania. W rezultacie Pani Anna zachowała odziedziczone mieszkanie, a przedawniony dług nie obciąża już jej życia finansowego.

Niestety nie każdy spadkobierca ma tyle szczęścia co Pani Anna. Zdarza się, że inny spadkobierca – np. Pan Robert – odziedziczy poważnie zadłużony spadek i w obawie przed komornikiem podpisze z wierzycielem ugodę tuż przed upływem terminu przedawnienia. Tym samym przerwie przedawnienie, przez co dług zyska „drugie życie” na kolejne 6 lat. Wierzyciel może wtedy skutecznie dochodzić należności, a Pan Robert będzie musiał spłacać zobowiązanie, choć mógł tego uniknąć. Taki przykład pokazuje, jak istotna jest wiedza o przedawnieniu i rozwaga przy podejmowaniu decyzji w sprawie odziedziczonych długów.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Po ilu latach przedawnia się dług spadkowy?

Nie ma jednego uniwersalnego terminu dla wszystkich długów spadkowych. W większości przypadków obowiązuje okres 6 lat, ale wiele długów (zwłaszcza wobec instytucji finansowych, firm czy za usługi) przedawnia się już po 3 latach. Decyduje charakter roszczenia: czy wynika z działalności gospodarczej wierzyciela lub ma charakter periodyczny (wtedy 3 lata), czy też jest zwykłym roszczeniem cywilnym (wtedy 6 lat). Zawsze trzeba sprawdzić, z jakiego rodzaju zadłużeniem mamy do czynienia.

Czy odsetki od odziedziczonego długu też ulegają przedawnieniu?

Tak. Należności uboczne, takie jak odsetki za opóźnienie, traktowane są jak samodzielne świadczenia okresowe i co do zasady przedawniają się po 3 latach (niezależnie od przedawnienia głównej kwoty). W praktyce często oznacza to, że jeśli spadkobierca uchyli się od zapłaty przedawnionego długu głównego, to również odsetki za okres sprzed przedawnienia nie będą już egzekwowane. Warto dodać, że jeśli dług główny się przedawnił, to razem z nim przedawniają się także naliczone do niego odsetki (są one „akcesoryjne”).

Czy dług może być już przedawniony w chwili odziedziczenia spadku?

Tak, zdarzają się takie sytuacje. Jeśli spadkodawca przez długie lata nie spłacał swojego zadłużenia i upłynął już ustawowy okres przedawnienia, to w momencie śmierci jego dług jest już roszczeniem przedawnionym. Spadkobierca i tak dziedziczy taki dług (bo dziedziczenie następuje niezależnie od przedawnienia), ale dziedziczy go niejako z „wadą” prawną – może uchylić się od jego zapłaty, ponieważ termin przedawnienia minął. Wierzyciel wciąż może domagać się zapłaty, ale spadkobierca ma prawo odmówić i powołać się na przedawnienie (zarówno w rozmowach, jak i ewentualnie przed sądem).

Czy każdy odziedziczony dług ulegnie przedawnieniu?

Większość długów spadkowych prędzej czy później się przedawnia, ale istnieją pewne szczególne przypadki, które rządzą się odrębnymi zasadami. Przykładowo zaległe alimenty co do zasady przedawniają się po 3 latach (każde świadczenie alimentacyjne osobno), jednak jeśli uprawnionym jest małoletnie dziecko, bieg przedawnienia jest zawieszony na czas jego niepełnoletności – w praktyce więc alimenty od zmarłego rodzica mogą być dochodzone nawet wiele lat później. Innym przykładem są długi zabezpieczone hipoteką (np. kredyt hipoteczny zmarłego). O ile roszczenie wobec osoby dłużnika (spadkobiercy) przedawnia się standardowo po 3 lub 6 latach, o tyle hipoteka na nieruchomości pozostaje w mocy tak długo, aż dług nie zostanie spłacony – bank może nawet po wielu latach dochodzić zaspokojenia z obciążonej hipoteką nieruchomości (sprzedać ją przez komornika). W efekcie zabezpieczony hipotecznie kredyt hipoteczny nie ulegnie faktycznemu przedawnieniu, dopóki istnieją aktywa (nieruchomość), z których można ściągnąć dług. Na szczęście większość zwykłych zadłużeń (kredyty gotówkowe, pożyczki, rachunki itp.) podlega normalnym terminom przedawnienia i po latach staje się nieegzekwowalna.

Co się stanie, jeśli nikt nie przyjmie spadku z długami?

Prawo przewiduje, że gdy żadna z powołanych do spadku osób nie chce lub nie może dziedziczyć (bo np. wszyscy spadkobiercy odrzucili spadek), w ostateczności spadek dziedziczy Skarb Państwa (ewentualnie gmina ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego). Następuje to z mocy ustawy i z dobrodziejstwem inwentarza, co oznacza, że państwo odpowiada za długi tylko do wartości majątku spadkowego. W praktyce, jeśli długi przekraczają aktywa, wierzyciele nie będą w stanie ich w pełni wyegzekwować (nadwyżka zadłużenia ponad wartość spadku staje się nieściągalna). Tak więc odmowa przyjęcia spadku przez wszystkich uprawnionych skutkuje tym, że długi spadkowe w dużej mierze przestają być dla wierzycieli odzyskiwalne.

Czy małoletni spadkobierca odpowiada za odziedziczone długi?

Małoletnie dzieci również mogą dziedziczyć długi, ale prawo zapewnia im szczególną ochronę. Przede wszystkim, jeśli spadkobiercą jest osoba niepełnoletnia, z mocy prawa dziedziczy ona z dobrodziejstwem inwentarza (nawet jeśli jej opiekun prawny nie złoży w terminie żadnego oświadczenia). Oznacza to, że dziecko odpowiada za długi spadkowe tylko do wartości odziedziczonego majątku i nie ma ryzyka utraty np. późniejszych własnych dochodów.

W praktyce rodzice lub opiekunowie małoletniego spadkobiercy mają możliwość dodatkowo zabezpieczyć dziecko przed długami spadkowymi poprzez odrzucenie spadku w imieniu małoletniego. Wymaga to zgody sądu rodzinnego, ale jeśli spadek jest wysoce zadłużony, sądy zwykle wyrażają zgodę na takie rozwiązanie w najlepiej pojętym interesie dziecka. Procedura polega na złożeniu przez opiekuna wniosku do sądu o zezwolenie na odrzucenie spadku przez małoletniego, a następnie (po uzyskaniu zgody) złożeniu oświadczenia o odrzuceniu przed notariuszem lub sądem.

Jeśli jednak opiekun nie podejmie żadnych działań, dziecko i tak będzie chronione przez wspomniane domyślne przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza. Warto podkreślić, że wierzyciele nie mają prawa egzekwować od małoletniego spadkobiercy więcej, niż wynosi wartość schedy, którą odziedziczył po zmarłym.

Czy warto spłacać przedawniony dług spadkowy?

Z prawnego punktu widzenia spadkobierca nie ma obowiązku regulowania przedawnionego zadłużenia i wierzyciel nie może go do tego zmusić. Decyzja o ewentualnej dobrowolnej spłacie zależy więc wyłącznie od woli spadkobiercy. W niektórych sytuacjach mogą pojawić się względy moralne lub osobiste (np. chęć uregulowania długu zmarłego wobec bliskiej mu osoby, która pożyczyła mu pieniądze). Należy jednak pamiętać, że spłacając przedawniony dług nie będziemy mogli domagać się zwrotu pieniędzy – jest to więc ostatecznie nasza świadoma decyzja o zrzeczeniu się ochrony, jaką daje przedawnienie. Z punktu widzenia chłodnej kalkulacji finansowej, spłacanie przedawnionego długu nie ma uzasadnienia, skoro nie grozi żadna prawna sankcja za odmowę. Jeżeli jednak spadkobierca czuje wewnętrzną potrzebę uregulowania takiego zobowiązania z powodów etycznych, powinien mieć świadomość, że jest to dobrowolny gest z jego strony, a nie wymóg prawny.

Czy muszę spłacać długi po swoich rodzicach?

To zależy od sytuacji. Jeśli odrzucisz spadek po rodzicu w przewidzianym terminie, nie będziesz musiał nic spłacać – tak, jakbyś w ogóle nie dziedziczył. Jeśli natomiast przyjmiesz spadek (czy to świadomie, czy przez brak działania w ciągu 6 miesięcy), przejmiesz również długi. Na szczęście dziedziczenie odbywa się z dobrodziejstwem inwentarza, więc Twoja odpowiedzialność za dług po ojcu lub matce będzie ograniczona do wysokości odziedziczonego majątku. W praktyce oznacza to, że jeśli np. po rodzicu zostało 10 tys. zł oszczędności i 50 tys. zł długu, spłacisz co najwyżej 10 tys. (i to z pieniędzy spadkowych). Reszta zadłużenia będzie już nieściągalna. Z kolei jeśli odziedziczony majątek przewyższa długi, spadkobierca co prawda spłaci wszystkie zobowiązania, ale wykorzystując środki ze spadku (a pozostała nadwyżka majątku przypadnie mu na własność). Oczywiście możesz też skorzystać z przedawnienia – jeśli dług rodzica się przedawnił, możesz odmówić zapłaty nawet w granicach odziedziczonego majątku.

Od kiedy biegnie termin przedawnienia długu spadkowego – od śmierci spadkodawcy czy od terminu płatności?

Termin przedawnienia zawsze liczony jest od chwili, gdy roszczenie stało się wymagalne, czyli od dnia, w którym pierwotny dłużnik (spadkodawca) powinien był spełnić świadczenie. Data śmierci sama w sobie nie ma tu znaczenia – przedawnienie nie biegnie od momentu zgonu, lecz kontynuuje swój bieg według pierwotnego harmonogramu. Jeśli zatem np. rata pożyczki była płatna 1 czerwca 2019 r., to trzyletni termin przedawnienia rozpoczął się tego dnia (a upłynie 31 grudnia 2022 r.), niezależnie od tego, czy dłużnik zmarł w międzyczasie. Śmierć dłużnika jedynie sprawia, że dalszy bieg terminu przedawnienia dotyczy już spadkobiercy, ale nie oznacza „wyzerowania” czy wstrzymania biegu.

Porady dla spadkobierców zadłużonego spadku

Na koniec, kilka praktycznych wskazówek podsumowujących temat:

  1. Zorientuj się w stanie spraw – ustal, jakie długi pozostawił zmarły i kiedy były one wymagalne. To pozwoli ocenić, czy przedawnienie już nastąpiło lub kiedy nastąpi.
  2. Nie działaj pochopnie – nie spłacaj od razu długów spadkowych i nie zawieraj ugód z wierzycielami bez analizy. Każda wpłata lub podpisanie uznania może przerwać przedawnienie i pogorszyć Twoją sytuację.
  3. Wykorzystaj 6 miesięcy na decyzję – rozważ odrzucenie spadku, jeśli długów jest bardzo dużo i przewyższają majątek. Pamiętaj o terminie 6 miesięcy od dowiedzenia się o spadku na złożenie oświadczenia.
  4. Powołuj się na przedawnienie – jeśli minął już termin przedawnienia, śmiało podnieś ten zarzut w rozmowach z wierzycielem lub przed sądem. Masz do tego prawo, a w efekcie nie będziesz musiał regulować przedawnionego długu.
  5. Zasięgnij profesjonalnej porady – w razie wątpliwości co do interpretacji przepisów lub skomplikowanej sytuacji zadłużenia warto skontaktować się z adwokatem lub radcą prawnym. Koszt porady będzie nieporównanie mniejszy niż konsekwencje błędnych decyzji przy długach spadkowych.

Trzymając się powyższych wskazówek i świadomie korzystając z przysługujących Ci praw, można uniknąć przykrych konsekwencji odziedziczenia długów. Pamiętaj, że przedawnienie jest Twoim sprzymierzeńcem w tej sytuacji, o ile umiejętnie z niego skorzystasz. Uzbrojony w wiedzę na temat przedawnienia długów spadkowych, możesz śmiało stawić czoła każdej odziedziczonej należności i zadbać o swoje finanse nawet w obliczu długów pozostawionych przez zmarłych bliskich.

Wielu spadkobierców, którzy zapoznali się z powyższymi zasadami, uniknęło spłacania wielotysięcznych długów po rodzinie. Teraz Ty również wiesz, jak mądrze postępować z odziedziczonymi zobowiązaniami i bronić się przed nieuzasadnionymi roszczeniami finansowymi w przyszłości.